Być kobietą, być kobietą... w świecie Ubisoftu.


Nie ulega wątpliwości, że ostatnimi czasy Ubisoft mierzy się z poważnym kryzysem wizerunkowym.



Od wielu tygodni do świata graczy docierają coraz to nowsze informacje o nieprawidłowościach mających miejsce w studiu Ubisoft. Oskarżenia o molestowanie seksualne oraz dyskryminację pracowniczą ze względu na płeć napływały stopniowo i choć Ubisoft zapowiedział wprowadzenie zmian mających zapewnić pracownicom należytą ochronę, z anonimowych wypowiedzi eks-zatrudnionych wynika, że firma wciąż nie podjęła stanowczych działań mających ukrócić skandaliczne praktyki

Wydaje się, że to mizoginiczne podejście ma swoje przełożenie także na jedną z najpopularniejszych produkcji Ubisoftu. Z artykułu opublikowanego przez Jasona Schreiera na łamach Bloomberg Businessweek wynika, że rola kobiecych postaci była ograniczana we wszystkich nowszych odsłonach serii Assassin’s Creed. Jako przykład podaje się tam już AC: Unity, gdzie jeden z dyrektorów wykluczył możliwość gry żeńską postacią w trybie online ze względu na “dodatkową pracę” w postaci konieczności wykreowania dodatkowych strojów i animacji.

Przypadki kolejnych części cyklu zdają się być zdecydowanie bardziej jaskrawe. Z artykułu wynika, że w pierwotnej wersji AC: Syndicate para protagonistów miała odgrywać jednakową rolę, a rozgrywka ich postaciami miała zajmować w przybliżeniu tyle samo czasu. W trakcie prac nad produkcją stopniowo ograniczano jednak udział Evie na rzecz Jacoba, który w efekcie prowadził historię przez większość rozgrywki.

Podobnie miały potoczyć się losy następnych części. W AC: Origins pierwotnie pierwszoplanową postacią miała pozostawać Aya - ostatecznie jednak zrezygnowano z tego pomysłu, a Bayek (którego wstępnie planowano poważnie zranić lub nawet pozbawić życia) został głównym protagonistą serii. Analogicznie, w AC: Odyssey Kassandra musiała ustąpić pola - w tym przypadku jednak gracze mieli możliwość wyboru między nią a Alexiosem. Co ciekawe, to Kassandra jest uznawana za bohaterkę kanoniczną.

Źródło: Forbes

W tym miejscu należy przyznać, że sama możliwość wyboru płci bohatera stanowi swoistą nowość w serii Assassin’s Creed, gdzie przez większość części prowadziliśmy odgórnie narzuconą postać płci męskiej. Pogłoski dotyczące ograniczania roli kobiet w kolejnych odsłonach, w połączeniu z doniesieniami o przemocy seksualnej i dyskryminacji w samym studiu Ubisoft, należy jednak uznać za co najmniej niepokojące. Być może nagłośnienie sprawy przyczyni się do rzeczywistej zmiany polityki firmy i zaowocuje pozytywnymi zmianami tak w kwestii tworzenia gry, jak i warunków pracowniczych. Z całą pewnością są to zmiany potrzebne i wysoce pożądane.

Autorka: Liriel

Brak komentarzy