Jak spotkać Mrocznego Kosiarza? 5 najnowszych sposobów za zabicie Sima w grze The Sims 4


Większość ludzi na Ziemi boi się tematu śmierci, martwiąc się zarówno o siebie, jak i bliskich. Fani serii The Sims zdają się jednak podchodzić do niego z większym dystansem.


Jedni ściągają mody, które wprowadzają do gry nowe sposoby na zabijanie Simów, drudzy zastanawiają się, jak zaprzyjaźnić się z Mrocznym Kosiarzem i w tym celu zabijają jednego współlokatora po drugim, a trzeci z zapałem odkrywają kolejne – zazwyczaj dość mało humanitarne  metody pozbycia się swoich postaci.

W dzisiejszym materiale nie znajdziecie informacji o usuwaniu drabinek z basenu, wyrzucaniu drzwi z domu, by nie można było uzupełnić lodówki czy umieszczaniu sprzętów elektronicznych w łazience i czekaniu, aż postać, stojąc w kałuży z zepsutego sedesu, zacznie naprawiać komputer. Tym razem mamy dla Was pięć sposobów na zabicie Sima, które zostały wprowadzone w ostatnich dodatkach do gry The Sims 4.

Źródło: extratime.media


1. Czy muchy gryzą? Nie, muchy Cię po prostu zjedzą.


Niektórzy dziwią się mojemu panicznemu strachowi przed insektami. Pal licho pająki czy osy, bo ich obawia się mnóstwo ludzi, ale muchy? Proszę Cię, Nat, nikt nie boi się much. Przecież nie zrobią Ci krzywdy!

Zostawmy na boku to, że na moich oczach mucha ugryzła kiedyś dorosłego faceta w środku dnia pracy. Skupmy się lepiej na tym, że dodatek Eko Życie wprowadził możliwość zjedzenia Sima przez muchy, jeśli zbyt długo będzie żył w brudzie i kompletnie zaniedbanej higienie. Co prawda, trudno pogratulować twórcom animacji tego zdarzenia, gdyż w jednej sekundzie Sim owiany jest charakterystycznym zielonym dymem, a w następnej trudno dojrzeć coś pod tłumem much, które obsiadają jego ciało. Nie spodziewałam się jednak tak drastycznej śmierci w grze dla dzieci i to do tego w dodatku, który ma pokazywać plusy ekologicznego życia.


Źródło: guides.gamepressure.com


2. Sim nie zostanie drugim Potterem, czyli jak Harry nie pokonał Voldemorta


Kraina Magii jest jednym z tych dodatków, na które czekamy w każdej części Simsów, od kiedy tylko Electronic Arts po raz pierwszy pokazało nam czary w pierwszej grze. Wątpię jednak, by ktokolwiek zastanawiał się, jakie mogą być konsekwencje nadużywania magii dla organizmu czarodzieja w słynnym symulatorze. Okazuje się bowiem, że twórcy DLC pomyśleli o czymś takim jak magiczne wyładowanie, czyli stan, w którym Simowi kończy się mana w wyniku stosowania zbyt wielu zaklęć… przez co pada bez sił na ziemię. 

Jeżeli jednak myśleliście, że wystarczy jednokrotnie wyczerpać manę, by zabić Sima, to jesteście w dużym błędzie. Okazuje się, że cała operacja skończy się zgodnie z planem sadystycznego gracza tylko wtedy, jeśli wyczerpiemy simowe pokłady magii trzy razy pod rząd. Wówczas przy finalnym powtórzeniu nasz Sim zostaje wyrzucony w powietrze, wybucha magią i ląduje bezładnie w pozycji embrionalnej, by w takim stanie przejął go Mroczny Kosiarz.

Proszę bardzo, sekret rozwiązany. Tak skończyłby Harry, gdyby Voldemort spróbował zabić go jeszcze dwa razy.


Źródło: purePia (Youtube)


3. Sok z żuka, czyli jak Beetlejuice wszedł w łaski Electronic Arts


Wiedzieliście, że dzięki dodatkowi Eko Życie możecie hodować świerszcze, robale i żuki? Jeśli już z niego korzystaliście, to pewnie tak. A czy udało Wam się rozwinąć umiejętność miksologii do dziesiątego poziomu? Ach, no właśnie – tutaj pewnie niewielu robiło drinka za drinkiem, by doprowadzić Sima na szczyt. Wciąż jednak na pewno znalazło się kilku ambitnych graczy. Czas więc na cios ostateczny – kto z Was, wykorzystując tak wysoko rozwiniętą miksologię, zrobił choć raz sok z żuka… i wypił trzy porcje?

Tak, dokładnie tyle potrzeba, by spragniony ekstremalnych smaków Sim zaczął się krztusić i – bez interwencji Mrocznego Kosiarza – zmarł i od razu narodził się jako duch. Co więcej, duch, który dalej pozostaje w naszej rodzinie.

Ciekawe, czy twórcę tego elementu serio zainspirował tytuł musicalu Sok z żuka (ang. Beetlejuice).

Źródło: ea.com


4.    Śpiąca Królewna przeżyła, bo nie miała składanego łóżka



Zbiór akcesoriów Kompaktowe wnętrza przedstawił nam wiele ciekawych możliwości na zmieszczenie jak największej liczby mebli na jak najmniejszej przestrzeni. Jednym z nich było łóżko, które w ciągu dnia chowaliśmy w szafie, by wieczorem kliknąć przycisk lub dwa na pilocie i rozłożyć posłanie. Tylko, jak wiadomo, wszystko się czasem psuje – miejsce do spania również. Sprężynka w materacu się zbuntuje, pościel się porwie od kopania przez sen albo też zatną się zawiasy pozwalające na schowanie i rozłożenie łoża. Jak myślicie – od którego z tych trzech problemów Wasz Sim może dokonać żywota?

Wystarczy, że przy rozkładaniu posłania coś przestanie działać i zaklinuje się w pół drogi, by Sim, próbując na siłę pociągnąć je w dół, został powalony i kilkukrotnie uderzony przez samoskładające i rozkładające się łóżko. Złamanie kręgosłupa gwarantowane, więc nie ma się co dziwić, że błyskawicznie pojawia się Mroczny Kosiarz, a bliscy już przy pierwszym ciosie mebla łkają w niedowierzaniu.


Źródło: carls-sims-4-guide.com


5.     Zjedzeni przez Matkę? Tak, to możliwe!



Uwaga, na finał zostawiam śmierć ze spoilerami dotyczącymi dodatku StrangerVille! Wystarczy go bowiem zainstalować, by wpaść w sam środek tajnego śledztwa z supertajnym laboratorium, którego strzegą tajni agenci. Psst, wspominałam, że to ściśle tajne? A jak tajny będzie tajny potwór ukryty w tajnych podziemiach, który zwą Rośliną Matką?

Dobra, dosyć tej tajności. Z Matką poradzić sobie można na dwa sposoby – zaprzyjaźnić się z nią i zaakceptować, że StrangerVille pozostanie już miasteczkiem dziwactw i dziwadeł… albo podjąć walkę przeciwko niej wraz z grupą znajomych. Przy pierwszej opcji nic nam nie grozi. Druga jednak wymaga odpowiedniego przygotowania, bez którego roślina po prostu wkurzy się i zje naszego Sima.

Ech, a mówili, że rośliny to już serio krzywdy nie robią. Może poza kaktusami. I rosiczkami. I pokrzywami, barszczem Sosnowskiego czy muchomorami sromotnikowymi. Ach, róże też mają kolce! Tym botanikom to nie można już ufać.


* * *

Co sądzicie o tych nowych sposobach na śmierć w Simsach? Przyznam, że sama nie testowałam jeszcze wszystkich, gdyż należę do graczy, którzy wolą dać Simom żyć, aniżeli szukają sposobów na zabijanie ich.

 

Który sposób najbardziej przypadł Wam do gustu? Dajcie znać w komentarzach.

 

Autorka: Natalia „Taliya” Pych

2 komentarze:

  1. Pamiętać: róże nawet w Dont't Starve mają kolce! :D

    Bardzo podoba mi się potterowski sposób, chyba muszę w końcu kupić sobie ten dodatek i wypróbować magię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki tobie pogram dzisiaj znowu w simsy! I chyba kupię ten dodatek eko, bo jakoś taki ciekawy się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń