Microsoft opowiedział się po stronie Epic Games Store


Walka Apple z Epic Games Store nadal trwa. Pytanie, jakie nasuwa się na myśl, to: czy ktokolwiek wygra w tym sporze?


Zaledwie kilka dni temu pisałyśmy o sporze pomiędzy Epic Games Store i Apple, a na pole bitwy już zostały wytoczone nowe działa. Gigant z Cupertino poinformował o swoich planach i nie są one zbyt optymistyczne dla fanów Fortnite na platformie iOS. Cóż takiego się stało?

 

Unreal Engine jest silnikiem, na którym opiera się m.in. Fortnite. Na nim pracują deweloperzy i dzięki niemu są w stanie wprowadzać aktualizacje, łatki i panować nad grą. Apple postanowiło odciąć deweloperów od narzędzi, żeby uniemożliwić im kontakt z Fortnite.

 

Z godziny na godzinę sytuacja coraz bardziej się zaognia, można nawet powiedzieć, że do niezłego dymu dołączył całkiem spory ogień, skoro Phil Spencer – szef marki Xbox – napisał tweeta, w którym poinformował, że złożyli wniosek w kalifornijskim sądzie popierający Epic Games Store, ponieważ wspierają twórców, a odcinanie deweloperów od infrastruktury jest co najmniej nie w porządku.

 


Wszyscy wiemy, że Microsoft i Apple toczą ze sobą bitwy i bitewki już od jakiegoś czasu, a ten wniosek nie był czysto altruistyczny względem Epica. Szczególnie, że na iPhone'ach oraz iPadach nie może działać dziecko Microsoftu, czyli Project xCloud, ponieważ – jak oświadczyło Apple – ich chmura narusza wytyczne.

 

W ostatnich godzinach wojna przeniosła się na salę sądową, na której rozstrzygnięto, że Apple nie ma prawa zablokować kont deweloperskich i musi – przynajmniej do chwili rozstrzygnięcia – przywrócić dostęp do Unreal Engine. Nie nakazano jednak, aby Fortnite wróciło do App Store, gdyż - jak powiedziała sędzina prowadząca tę sprawę - Epic Games Store sam może wycofać się ze swojego stanowiska omijania płatności i przywrócić się na tę platformę.

 

Autorka: Rithil

Brak komentarzy