Paralives – drugie Simsy czy coś więcej?

Raz na jakiś czas pojawiają się nowe historie, filmiki i screeny z powstającej produkcji Paralives autorstwa Alexa Massé. Zapowiada się dobrze. 


Paralives w swoim założeniu jest symulatorem życia. Na pierwszy rzut oka przypomina słynną serię The Sims, ale czy na pewno? Zdaje się, że twórca patrzy na to z trochę innej strony. W przedstawianych filmikach widać, że stawia na bardzo dużą plastyczność i swobodę projektowania. Możemy między innymi wybrać kształt, wysokość, wielkość mebli czy nawet uchwyty do szuflad. 

Co jeszcze obiecuje Massé? Między innymi otwarty świat, rozwinięty kreator postaci, różne środki transportu, zwierzęta, pory roku, cykl dnia i nocy, złożone osobowości oraz sztuczną inteligencję. Kolejne kamienie milowe są proponowane przez Alexa na Patreonie. 



Niedawno twórca podzielił się z nami historią jednego z NPC-ów spotykanych w grze – Sebastiana, którego życie nie rozpieszczało. Pierw wychowywała go babcia, marząca o tym, by otworzyć restaurację wraz ze swoim wnukiem. Dorastając, wpadł w złe towarzystwo i stracił kontakt ze swoją rodziną. Podczas imprezy spotkał Lucasa, w którym zakochał się ze wzajemnością. Wraz z miłością swojego życia postanowili wydostać się z toksycznego środowiska i uciec. Po pewnym czasie wzięli ślub i adoptowali dziecko, niestety Lucas zmarł w tragicznym wypadku. Sebastian jednak nie poddał się i zgodnie z marzeniem babci planuje otworzyć restaurację. 

Opis sugeruje nam, że gra będzie przyjazna osobom LGBT+, a historie postaci rozbudowane i przemyślane. 

Paralives ma trafić na PC oraz Mac, a jego interfejs ma umożliwiać wybór jednego z dziesięciu języków, w tym polskiego. Data premiery nie została jeszcze ogłoszona.

Autorka: Rithil

4 komentarze:

  1. Jako fanka simsów, kupię to na jakieś 99% !

    OdpowiedzUsuń
  2. Już się nie mogę doczekać :o

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojeju, otwarty świat to jest coś, o czym marzę! <3 Bardzo mi tego w simsach brakuje, chociaż się starają ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa, jak będzie się to wszystko rozwijać. Wygląda zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń