Crysis Remastered – Oops, They Did It Again!


Crysis
ponownie pokonał nowoczesny sprzęt i wymaganiami przebił możliwości wielu komputerów i konsol.


Pierwszy Crysis zadebiutował na komputerach i konsolach w listopadzie 2007. Choć zdobył wiele wysokich ocen, to w pewnym momencie nie dało się przegapić zapytania powtarzającego się w sieci: „czy uruchomię Crysis?”. Stało się tak ze względu na ówczesne niezwykle wysokie wymagania systemowe (fraza "can it run Crysis?" na dobre przyjęła się w środowisku graczy i do dzisiaj jest używana). Co więcej, gracze pragnęli uruchomić grę z jak najlepszymi detalami graficznymi, a te wówczas osiągnąć mogły jedynie najpotężniejsze maszyny.

Crysis Remastered zadebiutował ostatnio na cztererech najważniejszych platformach. I wszystko wskazuje na to, że - tak jak pierwsza wersja - wykończy karty graficzne. Mimo, że jego minimalne i zalecane wymagania są bardzo podobne do wymagań dla Cyberpunka 2077, to te najwyższe sprawiają problemy nawet najlepszym sprzętom.


Źródło: Engadget

Problemy zaobserwowano dosłownie na wszystkich platformach: PC, PS4 PRO, XBOX One i Switch. Na XBOX One ray tracing i HDR wyraźnie przeszkadzają w rozgrywce (np. po wyjściu na plażę, słońce odbija się w taki sposób, że oślepia gracza) oraz wyglądają „okropnie”, jak to określił jeden z graczy na Twitterze. Na PlayStation 4 Pro jest tylko odrobinę lepiej, ale nawet tam nie możemy liczyć na stałe 30 klatek na sekundę. Przy 31 fps pojawia się ten sam błąd co na Nintendo Switch, czyli dziwne drgania obrazu. Co więcej, John Linneman z Digital Foundry, które specjalizuje się w testowaniu gier w recenzjach sprzętów i technologii gier powiedział, że ten błąd wcześniej podczas testowania gry nie występował, więc „coś się musiało zepsuć”. Znane są również problemy z samym ray tracingiem i HDR-em, a wyłączenie tych ustawień w grze dużo nie pomaga.

Zagraniczny portal TechRadar postanowił przetestować grę w rozdzielczości 8K na komputerze specjalnie dostosowanym do niej. Jak sami podają, wrażenia są „złe”. Na ustawieniach wysokich ich komputer wyciągał średnio 17,5 klatek na sekundę, a w jednym momencie, gdy postać patrzyła na światło księżyca odbijające się na wodzie FPS-y spadły do 8,8! Potem sprawdzili, co się stanie, gdy zejdą do ustawień średnich. Tu było odrobinę lepiej – średnia wynosiła 30,4. Postanowili więc zamienić kartę na NVIDIA RTX Titan, której cena wynosi około 2499 dolarów. I to nie pomogło. Na najniższych ustawieniach i po wyłączeniu Anty Aliasingu i V-Sync udało się uzyskać AŻ 48 klatek. To nadal daleko od mitycznych 60. Dodatkowo, gra na najniższych ustawieniach wygląda już na swój wiek, a przecież nie o to chodzi w remasterach.

Najciekawiej sytuacja przedstawia się w trybie „Can I run Crysis?”. Zasadniczo odpowiedź jest prosta: „No, you can’t”. A przynajmniej nie obędzie się bez frustracji. Jeden z graczy postanowił przetestować ten tryb w 4K przy karcie NVIDIA RTX 3080. Mimo, że ta karta generuje średnio 15 do 30 klatek więcej od swojej słabszej siostry RTX 2080 Ti, to tu męczyła się okropnie. FPS-y nie są stabilne i skaczą pomiędzy 25 a 33. Dopiero po zmniejszeniu ustawień graficznych udało się uzyskać między 41 a 70 klatek na sekundę, jednakże framerate spadał poniżej 60fps za każdym razem, kiedy gracz znajdował się w lokacji pełnej detali. Film dokumentujący to można obejrzeć poniżej.


Na razie nie wiadomo, czy Crytek wypuści patch poprawiający jakość. Skala zjawiska najpewniej przerzuci się na wyniki sprzedaży, a to może ich zmusić do poprawienia Crysis Remastered. Pytanie brzmi, czy gracze będą chcieli zaryzykować mimo patcha. Na chwilę obecną, jeżeli nie chcecie się frustrować, radziłabym jednak wstrzymać się z zakupem.


Autorka: nes

Brak komentarzy