Fałszywa Ciri, Wendigo i Geralt jako kucharz - co wycięto z Wiedźmina 3: Dziki Gon?

Podczas pracy nad Wiedźminem 3, CD Projekt RED musiał zrezygnować z wielu pierwotnych pomysłów. Czego więc nie zobaczyliśmy w finalnej wersji?


Nie da się ukryć, że największy, jak do tej pory, tytuł polskiego studia jest naprawdę rozbudowany, nie licząc jeszcze dwóch dodatków fabularnych. Od dawna było też wiadomo, że w trakcie pracy nad grą zmieniano wiele wątków, dodawano nowe, a niektóre całkiem usunięto. Jednak wielu graczy wciąż zastanawia się czego nie mieli okazji doświadczyć. Czas więc rozgromić te mroki, dzięki zebranym oraz opisanym poniżej przykładom.

Przyjazny dziwak

W pierwotnej wersji gry podczas podróży po Białym Sadzie białowłosy wiedźmin miał natknąć się na grupkę dzieciaków, które zaczęłyby krzyczeć i nazywać go dziwakiem. Przyzwyczajony do znacznie gorszych określeń Geralt mógłby zignorować dzieciaki lub wdać się z nimi w dyskusję. Najmłodsi mieszkańcy wioski szybko polubiliby "dziwaka" i m.in. zaprosili go do domku na drzewie, a sam wiedźmin dałby im pokaz strzelania z kuszy do kilku manekinów i zaprezentował działanie znaków poprzez rzucenie Aksji na jednego z chłopców odmieniając jego zachowanie. Jednak próba rzucenia Igni czy Aard zakończyłaby zadanie jako niepowodzenie. 


Wyścigi na wodzie

Wyścigi konne są znanym wszystkim elementem gry, jednak jak się okazuje, nie tylko Płotka miała nam pozwalać na uczestniczenie w rywalizacji. Dzięki szkicowi usuniętego ogłoszenia możemy dowiedzieć się, że niedaleko Faroe, wyspy na południe od Ard Skellig miały odbyć się zawody w wyścigach łódką, do których mogliśmy się zgłosić przychodząc do rybaka Folmara.


Płyny mutagenne

W grze spotykamy się z trzema mutagenami: zielonym, wzmacniającym żywotność bohatera, czerwonym wpływającym na ataki i niebieskim zwiększającym moc Znaków. Jednak pierwotnie mielibyśmy mieć do czynienia z czterema płynami mutagennymi, do których prawdopodobnie trzeba byłoby wmieszać mutagen wraz z jakimś składnikiem alchemicznym. Według twórców, miało to bardzo ułatwiać rozgrywkę.


Wendigo - krewniak Leszego?

Oczywiście w procesie tworzenia zrezygnowano z wielu potworów, jednak najważniejsze wspomnienie należy się Wendigo. Miał on przypominać Leszego swoimi długimi kończynami i garbem na plecach, a także potężnymi atakami i wrażliwością na ogień. Z opisu przeciwnika wynika też, że miał wyrywać ofiarom serca. Niestety studio nigdy nie udostępniło nawet szkicu potwora. 

Większa rola czarodziejek

Deweloperzy chcieli dać czarodziejkom, z którymi walczyliśmy przeciwko Eredinowi więcej czasu na ekranie. Z całej czwórki tylko Filippa nie została potraktowana po macoszemu, dzięki wątkowi powiązanemu z Dijkstrą, natomiast Sheala, Margarita i Fringilla zostają niemal zapomniane. Niestety nie jest jasne, jakie misje miałyby się na owych czarodziejkach skupiać. 


Retrospekcje Dzikiego Gonu

Podobnie jak w przypadku czarodziejek, wiele osób uważa, że poświęcono stanowczo za mało uwagi dowódcom Dzikiego Gonu - Ge'elsowi, Imlerithowi i Caranthirowi. Jednak CD Projekt RED przygotował dla nich retrospekcje przybliżające nieco ich postacie, np. w jaki sposób zawarli sojusz z Eredinem. W trakcie rozgrywki poznajemy tylko historię o tym, jak Eredin zabija Auberona za pomocą trucizny, co pozostawia pewien niedosyt, zwłaszcza, że odkryto pliki gry z retrospekcjami innych dowódców. 


Powrót Iorwetha

Bohater znany z poprzedniej części gry miał pojawić się w Novigradzie, gdy szukaliśmy tam Triss Merigold. Wraz z przedstawicielem Scoia'tael w mieście miał też przebywać Isengrim, doświadczony wojownik "Wiewiórek" i dowódca brygady Vrihedd. Historia obu z nich miała się koncentrować wokół plagi Catriony i aby ją pokonać elfy miały zawrzeć sojusz z Vernonem Rochem. 


Geralt gotuje

Wszyscy, którzy grali w trzecią część przygód Białego Wilka znają scenę, w której Yennefer odprawia nad Umą wyczerpujący dla czarodziejki rytuał, podczas którego Geralt podtrzymuje ją na duchu. Otóż pierwotnie Yennefer miała poprosić o jedzenie głównego bohatera lub, jeżeli wybraliśmy Triss - Vesemira. 


Fałszywa Ciri

Postać fałszywej Cirilli miała się pojawić na wyspach Skellige pod imieniem Becca. Jak łatwo się domyślić, jej zadaniem miało być zebranie informacji o prawdziwym Lwiątku z Cintry, której Geralt i Emhyr poszukują przez większość fabuły. Z pomysłu zrezygnowano, gdyż wymagałby przemodelowania ponad połowy fabuły i wielu wątków.


Nieuchronna śmierć wiedźmina

Początkowo twórcy zakładali, że życie za Ciri odda nie tylko Vesemir, lecz także Lambert. Podczas obrony Kaer Morhen nie możemy zapobiec śmierci mentora Szkoły Wilka, jednak o ile pomożemy Lambertowi odeprzeć natarcie Dzikiego Gonu przy głównej bramie warowni lub ochroni go Keira Metz, wiedźmin przeżyje.


Autorka: LittleWitch

Brak komentarzy